Rozwód to nie koniec. To nowy początek.

Blog Anny Tarczyńskiej o prawnych i psychologicznych aspektach rozwodu.

radca prawny

Od lat prowadzę sprawy rozwodowe, rodzinne, o podział majątku. Niejedno widziałam i niejedno słyszałam. Doradzam, konsultuję, występuję w sądzie. Przez lata doświadczeń nauczyłam się rozumieć różne potrzeby moich Klientów. Z obserwacji tych potrzeb powstało F.C.C., którego jestem założycielką. więcej...

Subskrybuj blog

Rozwód a zasady współżycia społecznego

Niedawno pisałam, że są przypadki, gdy sąd może nie udzielić rozwodu. Np. wtedy, gdy jeden z małżonków twierdzi, że rozwód byłby sprzeczny z zasadami współżycia społecznego (takie określenie znajduje się w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym).

Już na pierwszy rzut oka widać, że mamy tu do czynienia z terminologią nieścisłą, ocenną, że w grę wchodziły będą kategorie moralne, etyczne, które nie dla każdego znaczą to samo. Dotyczy to także sędziów. To, co dla jednego będzie uchodzić za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, dla drugiego sprzeczne być nie nie musi.

No bo o jakie zasady może tu chodzić ? Tego oczywiście przepisy prawa nie podają.

Nie znam osobiście ani jednego wyroku (ani ze spraw przeze mnie prowadzonych, ani ze spraw prowadzonych przez znajomych prawników), w którym sąd powołał się na zasady współżycia społecznego i oddalił powództwo o rozwód.

Znam natomiast wiele spraw, w których jeden z małżonków prosił o to, aby sąd nie udzielał rozwodu twierdząc, że rozwód byłby sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. Jednak w każdym z tych przypadków rozwód został ostatecznie udzielony.

W fachowej literaturze cytowane są fragmenty wyroków z lat 40-tych i 50-tych ubiegłego wieku, z których wynika, że przede wszystkich ciężka choroba jednego z małżonków może być powodem do odmowy udzielenia rozwodu.

Np. taki cytat z wyroku z  1952r. : „niezgodne z zasadami moralności byłoby uznanie, że nieuleczalna choroba jednego z małżonków, po 30 latach pożycia małżeńskiego, stanowi ważny powód rozkładu pożycia małżeńskiego, w sytuacji, kiedy stan tego z małżonków wymaga przyczynienia się ze strony współmałżonka do ulżenia w miarę możliwości jej losowi i okazywania jej pomocy – nie tylko materialnej, ale i moralnej, tak aby był podporą psychiczną w cierpieniach”. 

Nie wykluczam, że w skrajnych wypadkach, również obecnie, można by uzyskać wyrok oddalający powództwo o rozwód z uwagi na zasady współżycia społecznego. Mam jednak wrażenie, że to jest trochę martwy przepis.

Czy znasz kogoś, kto taki wyrok uzyskał ?

 

Share Button

KOMENTARZE (2)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *